niedziela, 30 kwietnia 2017

Now it is Now

Wybraliśmy się rowerzykami w miasto pokręcić się trochę po wystawach czyli kulturalnie jak przystało na stołeczną i tak pozwiedzać niewidziane warszawskie uliczki. 
I w międzyczasie sesja na blogasa.
Na Plac Europejski wybierałam się juz chyba z trzy razy na zdjęcia i zawsze światło nie było odpowiednie, tym razem było lepiej niż zazwyczaj więc się zdecydowaliśmy.
Tak pięknie było w pierwszy weekend kwietnia.

***

Rzęsy. 
Ostatnio urozmaiciłam swój makijaż o kolorowe tusze.
Szminek ostatnio nie używałam, gdyż moim zdaniem wymagają oprawy w postaci fluidu na twarzy, a tego też zaniechałam, więc szaleństwo przeniosłam na oczy :)
Tu zdjęcia z chabrowymi dolnymi rzęsiskami.
Nie uwierzycie dziewczyny, pierwszy raz w życiu kupiłam tusz za 16 zeta i jestem oszołomiona jego efektem. Nawet nie używam pudru na rzęsy. 
Jest świetny. Marki BELL.
Jeans.
To juz ostatni ich pokaz na blogu.
A nazbierało sie ich trochę.
Pierwszy był w 2015 roku we wrześniu ZOBACZ
Pamietam, iż kupiłam je za 40zł. bo podobały mi się odstające kieszenie i kolor,
 ale miały jeden mankament...były za długie.
To se obcięłam.
I tyle.
Dopiero gdy zaczęły mi się przecierać po wewnętrznej stronie ud,
 zdecydowałam sie je podziurawić i odpruć kieszenie.
Właśnie niedawno.

***

To jest ostatni post w moich naturalnych włosach.
Doświadczyłam małego liftingu wizerunkowego :D
I dlatego obecnie używam foletowego tuszu na górne rzęsiska marki PUPA.
W chabrowym już mi nie do twarzy...

Widzimy się w maju :P


#enjoyLife





















Fot. Karol Jaworowski

http://jaworowskikarol.pl/


jeans    Top Secret
T - shirt    Tesco
bomber jacket    she - KARSTADT (Niemcy)
shoes    Vagabond
sunglasses     C&A
earrings (circle & Chain )    Jewellery Schubert
Earring with zircons    Apart